Autor Wiadomość
o_onufry
PostWysłany: Wto 11:19, 25 Gru 2012    Temat postu: Kościół rzymsko-pedofilski

Koniec zmowy milczenia

Ujawniane są kolejne skandale pedofilskie, pokazujące stosowaną w praktyce obłudną zasadę milczenia na temat przestępstw seksualnych w wykonaniu duchownych.

Wielki wkład w tę zasadę ma błogosławiony Pius IX, który 20 lutego 1866 roku zatwierdził instrukcję będącą pierwowzorem Crimen Sollicitationis. Stanowiła ona uzupełnienie i uszczegółowienie instrukcji Sacramentum Poenitentiae Benedykta XIV z 1741 roku. W punkcie 14 nakazywała zachowanie największej tajności spraw mogących narazić Kościół i kler na hańbę - m.in. przez złożenie przysięgi milczenia przez wszystkich mających z nimi do czynienia - tak podczas sprawy, jak i na wsze czasy.

Tajemnice mogące zagrozić Kościołowi instrukcja polecała zabierać do grobu. Po wydaniu Kodeksu prawa kanonicznego w 1917 roku pojawiła się potrzeba wydania nowej instrukcji. Ta powstała w 1922 roku i prawie niczym nie różniła się od następnej z 1962 roku, czyli sławnej Crimen Sollicitationis. Tak więc już w XIX wieku Kościół zdawał sobie sprawę z „konieczności" obejmowania „tajemnicą pontyfikalną" (która niczym nie różniła się od mafijnej omerty) przestępstw seksualnych - na sto lat przed rewolucją seksualną, którą kardynał Christoph Schonborn chciałby oskarżyć o spowodowanie rozkwitu pedofilii.

W 1962 roku Kongregacja Nauki Wiary (jej szefem był Joseph Ratzinger) wysłała do wszystkich biskupów na świecie tajną instrukcję Crimen Sollicitationis, która pozostała w mocy do 2001 roku. Nakazywała ona ukrywanie przestępstw kleru za wszelką cenę, aby nie splamić dobrego (sic!) imienia Kościoła. Dopiero 30 kwietnia 2001 roku Wielki Heros Cnót Wszelakich czyli Jan Paweł II wydał list apostolski Sacramentorum sanctitatis tutela, a 18 maja 2001 ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, a obecny papież, wydał dokument De delictis gavioribus („O poważnych przestępstwach"), określający nowe zasady postępowania.

List apostolski z 2001 roku potwierdził publicznie istnienie Crimen Sollicitationis. Potrzeba było jednak zażartej batalii prawnej w obronie ofiar molestowania seksualnego, by to się stało. Instrukcja z 1962 roku, choć oficjalnie odnosiła się do nakłaniania do seksu podczas spowiedzi, nie ograniczała się do niego. Obejmowała cztery czyny: nakłanianie do seksu, homoseksualizm, pedofilię i zoo-filię. To wszystko przeniesiono z instrukcji z 1922 roku, kiedy o „świerszczykach" i tabletkach antykoncepcyjnych, które rzekomo tak deprawują księży (rewolucja seksualna!), nikomu się jeszcze nie śniło...
O sakralna obłudo! O eklezjalna hipokryzjo!

Dopiero w styczniu 2010 roku, po udokumentowaniu procederu ochraniania pedofilów przez biskupów w Irlandii i zapłacie 2 miliardów dolarów odszkodowań w samych tylko Stanach Zjednoczonych, Watykan najwyraźniej się poddał - kardynał Claudio Hummes w wywiadzie dla „L'Osservatore Romano" obiecał przekazywanie informacji o pedofilach władzom świeckim, ale... po uznaniu ich za winnych przez Kościół. Czyli w praktyce chodzi o wyrzucanie ze swego gniazda tych, o których wiadomo, że prędzej czy później staną się źródłem problemów. Nie ma mowy o stosowaniu standardów, jakie obowiązują poza Kościołem, czyli informowaniu władz o podejrzeniach i zostawianiu im śledztwa. Kościół nadal chce być sędzią we własnej sprawie. Mimo to prasa włoska nazwała wydarzenie początkiem nowej epoki.

Można zaryzykować twierdzenie, że Watykan - po półtorawiekowej tradycji utrzymywania w sekrecie tego, co może narazić go na utratę autorytetu - nie jest w stanie zdobyć się na nic więcej niż wyrzucanie ze swojego grona „zgniłych jabłek". Bez doktrynalnego „trzęsienia ziemi" i usunięcia przyczyn kryzysu skandale pedofilskie będą wybuchały z miesiąca na miesiąc przez kolejne lata, aż zamienią się w jedno pasmo przedłużonej agonii.

Biada Wam faryzeusze jedne....

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group